Feministyczna Akcja Krytyczna – stanowisko

Feministyczna Akcja Krytyczna (FAK!) narodziła się z gniewu spowodowanego polityką prowadzoną przez władze Wrocławia. Już rok temu dostrzegałyśmy problem zadłużenia naszego miasta wynikający z megalomani inwestycyjnej oraz związane z tym obcinanie wydatków na edukację i sferę zabezpieczeń socjalnych. Ostatnie miesiące wprawiały nas w coraz większe zdumienie i powodowały narastający gniew, każdego dnia dowiadywałyśmy się bowiem o kolejnych milionach przeznaczanych na „igrzyska” – organizację Euro 2012 we Wrocławiu. Wydatki miasta rosły: ponad miliard (liczony wraz z kosztami kredytu) na stadion, 7 mln na funkcjonowanie strefy kibica (przez niecały miesiąc), 38 mln na funkcjonowanie spółki miejskiej Wrocław 2012 (najwyższy koszt w Polsce), ponad milion za wymianę murawy tuż przed samymi igrzyskami, bo tak chciała UEFA (najdroższa wymiana w Polsce).

Nam, mieszkankom, zafundowano za to: podwyżki biletów, podatek od opadów deszczu i śniegu, podwyższone czynsze, likwidację szkół (oficjalnie z powodów ekonomicznych). Nas jednak w tej kwestii nikt o zdanie nie pytał. Nasi „przedstawiciele” w Radzie Miejskiej zgodnie poparli wydatki na Euro i nie potrafili się sprzeciwić uchwałom przerzucającym koszty zadłużenia na nasze barki. Nie ma w tym nic dziwnego, nie reprezentują oni nikogo poza samymi sobą. Wrocław nie tylko miał jedną z najniższych frekwencji w wyborach samorządowych, zwłaszcza w wyborach na prezydenta, ale także Rada, w której zdecydowaną większość stanowią radni z klubu prezydenta, działa jak maszynka do podnoszenia rąk, a nie ciało słuchające naszego głosu i zgodnie z nim podejmujące decyzje. My złudzeń nie mamy – demokracja przedstawicielska i władza samorządowa nigdy nie działały i nie będą działać w interesie zwykłych mieszkanek, zwłaszcza tych biedniejszych. Pozorna władza samorządowa w rzeczywistości odbiera nam realne prawo do decydowania o naszym życiu i naszych potrzebach.

Pierwszy raz wyszłyśmy na ulicę z hasłem „Chleba zamiast igrzysk” 8 marca 2012 r., setki osób wraz z nami wykrzykiwało swój gniew i domagało się realnych konsultacji społecznych i budżetu partycypacyjnego. Protest 10 czerwca w Poznaniu jest także naszym protestem, bo czujemy się częścią gniewu społecznego wzbierającego w Polsce, nie tylko w związku z zadłużeniem spowodowanym przez koszty organizacji Euro, a również z powodu antyspołecznej polityki władz lokalnych w wielu miastach i gminach. Mamy nadzieję, że na ulicach Poznania wraz z tysiącami innych wykrzyczymy nasz sprzeciw przeciwko takim działaniom. W pełni popieramy cele i postulaty komitetu organizacyjnego demonstracji 10 czerwca.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s