Olimpijskie walki: ruch oporu przeciwko Igrzyskom Olimpijskim Londyn 2012

Działacze ze Wschodniego Londynu relacjonują przebieg prowadzonej przez nich siedmioletniej kampanii przeciwko Igrzyskom Olimpijskim Londyn 2012

Protesty i opór przeciwko Olimpiadzie 2012 zaczęły się już w 2004r., kiedy to Londyn zaczął zabiegać w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim o to, by zostać gospodarzem olimpiady. Pomimo iż protesty objęły szerokie kręgi, prawie w ogóle nie zostały odnotowane przez media. Ruch oporu będzie kontynuowany także po zakończeniu igrzysk, aby przeciwstawić się temu co pozostanie po tym korporacyjnym spektaklu. Wiele z kampanii wchodzących w skład ruchu oporu przeciwko olimpiadzie organizowało się wokół spraw lokalnych. Kampanie imponowały różnorodnością wykorzystywanych taktyk i pobudziły lokalne społeczności do organizowania się wokół innych spraw, nie związanych z igrzyskami.

Igrzyska Olimpijskie, niezależnie od tego gdzie się odbywają, są dużym wyzwaniem dla lokalnych, szeregowych aktywistów politycznych z tego względu, że taka „mega impreza” ma już w swojej naturze antydemokratyczny system wartości, który zakłada że liczy się tylko zysk. Widać to w treści umowy jaką podpisuje miasto-gospodarz, a którą każde miasto organizujące igrzyska musi podpisać. Nie jest łatwo dotrzeć do treści takiej umowy. Zgodnie z nią, miasto-gospodarz zobowiązane jest funkcjonować w czasie igrzysk według zmienionych zasad prawnych. Na przykład ma obowiązek zakazać organizowania imprez , które mogłyby w jakikolwiek sposób zakłócić przebieg igrzysk, a które odbywałyby się w tym mieście lub w jego pobliżu w czasie igrzysk lub kilka tygodni przed ich rozpoczęciem. Oznacza to czasowy zakaz protestów.

>W tym czasie gdy władze Londynu zabiegały o organizację igrzysk, rozwijała się kampania, nazwana ‘No London 2012’, przeciwko organizowaniu Olimpiady w Londynie. Rozpoczęła się ona w grudniu 2004 r. i objęła szerokie kręgi społeczeństwa, od właścicieli łodzi do skłotersów, od fanów sportu do lokalnej ludności, od uczestników kampanii przeciw rasistowskiej polityce do działaczy środowiskowych. Wszyscy oni z wielu różnych względów przeciwstawili się staraniom władz Londynu. Między innymi z powodu zniszczenia obiektów sportowych i budynków użyteczności publicznej, zajęcia wspólnej przestrzeni miejskiej, naruszania swobód obywatelskich, a także przeciwko prowadzeniu konsultacji społecznych w sposób, który wymuszał poparcie.

Uczestnicy kampanii ‘No London 2012’ zorganizowali protesty w czasie wizyty przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) w lutym 2005. Była to akcja protestacyjna na rowerach, marsz oraz regaty stalowych łodzi mieszkalnych. Złożyli też oni petycję w Internecie, wysłali wniosek swojego lobby do wszystkich członków MKOl-u uprawnionych do głosowania zwracając uwagę na to jakie szkody mogą wyniknąć z przeprowadzania igrzysk, oraz zmobilizowali lokalne media do informowania mieszkańców na bieżąco we wszystkich olimpijskich gminach. W okresie starań o organizację igrzysk, Hackney and Leyton Football League prowadziła kampanię dotyczącą spraw sportu. Stowarzyszenie kupców Marshgate Lane występowało przeciwko przymusowym wykupom oraz związaną z tym utratą miejsc pracy. Clays Lane Housing Co-Op próbowała walczyć o swoje być albo nie być w przypadku gdyby doszło do podpisania umowy, a Hackney Marshes User Group była przeciwko tej umowie z tego względu, że igrzyska mogą działać negatywnie na Hackney Marshes oraz na inne tereny zielone.

W lipcu 2005r. Londyn został wybrany na gospodarza igrzysk. Zniechęciło to wielu organizatorów kampanii, którzy wiedzieli że jak już umowa zostanie podpisana, to trudno będzie zapobiec różnym zagrożeniom jakie mogą wyniknąć z organizacji Olimpiady. Jednak kontynuowano sprzeciw i nadal jest on organizowany. Jest to wyraz zaangażowania i dowód na to, że kampania nie jest tylko reaktywna, oddolna, nieprzerwana, masowa kampania społeczna ma szanse przetrwania.

Zasadniczym wyzwaniem związanym z taką aktywnością społeczną było jak połączyć walki różnych, już działających grup zajmujących się sprawami mieszkaniowymi, ochroną środowiska, itp. Dzięki łączeniom różnych spraw kampanie są bardziej efektywne, gdyż ich celem nie jest przerwanie Igrzysk Olimpijskich, co byłoby niemożliwe ze względu na prowadzone już działania promocyjne, poniesione nakłady finansowe, oraz ze względu na potęgę MKOl-u i związanych z nim korporacji. Sens kampanii nadają walki o różne sprawy prowadzone przed, w czasie i po igrzyskach. Jeśli takie działania będą kontynuowane, to, co rzeczywiście na trwałe pozostanie po tej Olimpiadzie, to będzie odporność społeczności lokalnych na olimpijskich spekulantów.

Brutalny proces wywłaszczeń

Gdy tylko wybrano Londyn na gospodarza olimpiady, to natychmiast zaczęła się walka przeciwko eksmisjom z działek i domów oraz przejęciom terenów zielonych. Na przykład 425. mieszkańców domów należących do spółdzielni Clays Lane Housing Co-op, które znajdowały się na terenie obecnej wioski lekkoatletycznej, musiało się przesiedlić zaraz po tym jak deweloper, London Development Agency, otrzymał polecenie przymusowego zakupu. Mieszkańcy zostali rozrzuceni, zamieszkali w różnych punktach Londynu i stracili na tym średnio 50 funtów tygodniowo. Pozbawiono ich także ich wspólnoty mieszkaniowej, osiedla o charakterze społecznościowym.

Julian Cheyne, jeden z mieszkańców Clays Lane, a także działacz organizacji Games Monitor, został siłą pozbawiony domu przez ‘niszczycielski moloch 2012’. „Przymusowy wykup to posunięcie brutalne. Od samego początku okłamywano mieszkańców Clays Lane, jednocześnie składano obietnice i łamano je natychmiast”, mówi Julian Cheyne.

Jednym ze skutków Olimpiady było stworzenie konfliktu pomiędzy lokalnymi społecznościami. Właściciele działek Manor Gardens, którzy stoczyli długą, uwieńczoną sukcesem walkę o zachowanie swojego wspólnego terenu, nagle dowiedzieli się, że mają być przeniesieni do Marsh Lane Fields, na tereny bronionego przez Lamas Lands Defence Committee. Podobna sytuacja była z przerzucanymi z Clays Lane. Jak już wywalczyli to, że nie przeniosą ich do domów sąsiadujących z estakadą w Jenkins Lane, we wschodniej części Newham, to okazało się, że przeniesienie ich do jeszcze innego miejsca oznaczało utratę otwartej przestrzeni i ośrodka kultury przy Major Road. Metody współpracy wypracowane przez te społeczności pozwalały wspólnie przeciwstawić się takim przemieszczeniom. Jednak gdy inną, niedużą grupę ‘wędrujących’ skierowano do Hackney Marshes, to obrońcy tych terenów poczuli się bardzo rozżaleni.

Zabieranie mieszkańcom otwartej przestrzeni było szkodliwe także z innych względów. W ramach kampanii NOGOE 2012 ostro protestowano przeciwko organizowaniu zawodów konnych w Greenwich Park. Piłkarze z miejscowych drużyn piłkarskich potępili odebranie im boisk w East March, a mieszkańcy domów przy Leabank Square, i w innych miejscach, protestowali przeciwko zabieraniu im terenów Arena Field. Wystąpiono też o przeprowadzenie kontroli sądowej dotyczącej decyzji o utworzeniu „tymczasowego” centrum operacyjnego policji przy Wanstead Flats. Sprawa ta będzie wkrótce rozpatrywana. W ramach kampanii Save Wanstead Flats odbyło się szereg imprez, takich jak pikniki protestacyjne na terenie planowanego centrum policyjnego, a ich działania zyskały szerokie poparcie społeczne.

Eksmisje i gentryfikacja

>Eksmisja i gentryfikacja są ze sobą nierozłączne i składają się na jeden długofalowy protest. Często rozpoczynają się przed wielkimi wydarzeniami i kontynuowane są po ich zakończeniu. Powodują one przekształcenia całych struktur społeczności lokalnych. Niszczące skutki tych przekształceń wywołały kampanie społeczne dotyczące problemów związanych z gentryfikacją w olimpijskich gminach.

W Dalston, Hackney, w zabytkowy budynku teatru, powstało socjalne centrum zamieszkałe przez skłotersów nazwane Everything4Everyone. Budynek ten był zajęty od lutego do listopada 2006r. w proteście przeciwko gentryfikacji Hackney i w związku z zagrożeniem jakim była dla niego nowa stacja Dalston Junction oraz bloki z luksusowymi mieszkaniami. Ten teren „zabudowywano” w ramach przygotowań do Olimpiady. W skłocie był ogród na dachu, wyświetlano filmy, odbywały się tam wieczory muzyczne. Była też kawiarnia. Budynek teatru został w końcu rozebrany, ale centrum socjalne zbliżyło ludzi do siebie, i kiedy nie było już tego budynku, spotkania odbywały się na placu po przeciwnej stronie. Między innymi odbyła się publiczna debata o tym, jak „odzyskiwanie” wpływa na społeczności lokalne.

Podobne problemy miał Broadway Market w Hackney. Agencja nieruchomości wyznaczona przez Radę Miejską Hackney sprzedała nieruchomości handlowe warte 225 milionów funtów za jedyne 70 milionów, przy czym większość tej sumy zagarnęły kartele deweloperskie zarejestrowane za granicą. Rozpoczęto wtedy kampanię mającą na celu uratowanie Broadway Market. Zagrożona była między innymi kawiarnia Tony’s Cafe, która zajmowała ten sam lokal od trzydziestu lat. Jej właściciel wielokrotnie próbował kupić ten lokal od Rady Miejskiej Hackney, ale zignorowano jego ofertę i wybrano bogatego dewelopera. Wynajmujący inne lokale zostali tak samo potraktowani. W trakcie kampanii w obronie kawiarni, trzy razy odbyła się okupacja tego lokalu, aby powstrzymać eksmisję , a po tym jak deweloper częściowo rozebrał budynek, walczono o zezwolenie na odbudowę. W końcu odbyła się eksmisja – aby zbudować na tym miejscu luksusowe mieszkania. Ale dzięki organizacji tych protestów wiele osób mogło po raz pierwszy uczestniczyć w tego rodzaju bezpośredniej akcji.

Nie tak zielone

Początkowo, Igrzyska Olimpijskie 2012 miały być „najbardziej zielonymi” zawodami. O organizatorzy szybko jednak zorientowali się, ze tej obietnicy nie dotrzymają. Rowerzyści z Eastway Cyclists musieli długo i ciężko pertraktować, żeby zapewniono im odpowiednie ścieżki rowerowe, w miejsce tych, które stracili. Mieszkańcy Clays Lane próbowali sądzić się z ODA, ale odmówiono im pomocy prawnej w związku z zagrożeniem dla ich zdrowia z powodu materiałów radioaktywnych na ścieżce Eastway Cycle Track.

Kampania dotycząca spartaczonej rekultywacji parku była dalej prowadzona przez członków grupy Games Monitor, którzy, za pośrednictwem długotrwałej kampanii ‘Freedom of Information’ ujawnili poważne zagrożenia dla zdrowia. „Ogłosili oni, że Olimpiada będzie ‘wyjątkową okazją do oczyszczenia tego skażonego terenu’, przypomina sobie Mike Wells, naukowiec pracujący dla Games Monitor. ‘Zamiast wyczyścić ten teren, prowadzone tam prace spowodowały, że skażenie rozniosło się na duży obszar. Umyślnie też, i nielegalnie, zakopywano w parku Olimpijskim substancje radioaktywne. Robiono to 250 metrów od głównego stadionu.

Organizacja Nuclear Trains Action Group (NTAG) od dawna protestowała przeciwko transportowaniu odpadów radioaktywnych z Sizewell przez Londyn. Wstrzymano ten transport na czas Olimpiady, co organizacja NTAG przypisuje sobie jako zwycięstwo odniesione w długiej kampanii.

Zarówno zorganizowane jak nieformalne protesty robotników dowodzą, że Olimpiada w Londynie nie mogła sobie pozwolić na ignorowanie ich żądań. Związek zawodowy w Metropolitalnej Korporacji Transportowej (RMT) zadbał o to, aby kierowcy pracujący w czasie Olimpiady w warunkach zwiększonego ruchu dostali premie, a wszyscy pracownicy londyńskiego metra otrzymali pięcioprocentową podwyżkę płac z datą wsteczną, z uwzględnieniem inflacji, za trzy lata.

Jednakże, RMT inaczej traktowało protesty organizowane poza strukturami związku zawodowego. Działaczy i członkowie związku, którzy organizowali akcje związane z Olimpiadą byli umieszczani na czarnej liście. Tak było też z członkami związku budowlanych UCATT oraz Unite. Poseł John McDonnell powiedział, że takie umieszczanie ludzi na czarnej liście jest „jednym z najgorszych przykładów łamania praw człowieka w Wielkiej Brytanii”.

W odpowiedzi na represje stosowane przez biuriokratyczną korporację – organizatora Olimpiady oraz stosowania przez nich metody nękania ludzi, robotnicy z różnych placów olimpijskich budów zaczęli się skutecznie organizować. Zorganizowano też ostre akcje protestacyjne przeciwko umieszczaniu aktywnych działaczy związkowych na czarnych listach, miedzy innymi kreatywne demonstracje o świcie. Elektrycy ze związku Unite działający w krajowym oddolnym komitecie akcyjnym zorganizowali serię strajków oraz okupacji dróg, zarówno w Londynie, jak i w innych miejscach.

Nie tylko oficjalne związki prowadziły aktywną działalność. W raporcie opublikowanym w 2010r. przez związek IWW ujawniono przypadki łamania zasad BHP, które doprowadziły do szeregu wypadków, także śmiertelnych, które zostały zatuszowane.

Co po nich pozostanie?

Działacze widzą potrzebę prowadzenia różnorodnych kampanii związanych z igrzyskami, dzięki którym ludzie mogą jednoczyć się, wzajemnie popierać się, a także wykorzystać ten olimpijski spektakl perspektywicznie, do zbudowania sieci ruchów społecznego protestu. Podjęto już kilka prób stworzenia takich antyolimpijskich sieci, np. Counter Olympics Network (CON), która w okresie przygotowań do Olimpiady i obecnie przeprowadza różnorodne akcje, takie jak wieczorne spotkania informacyjne, pokazy filmów, czy ‘spacery z historią’.

>Beth Lawrence z CON wyjaśnia: „Ważne jest, aby ludzie uczestniczący w kampaniach działali razem, dzielili się swoimi doświadczeniami, aby sprzeciw przeciwko Olimpiadzie przybrał globalny wymiar. Wzięliśmy przykład z Kanady i z Chicago i pomożemy mieszkańcom innych miast przeciwstawić się umowom na hosting Igrzyska”. Radykalne media oraz grupy badawcze ciężko pracowały nad to, aby zbliżyć ludzi do siebie i ujawnić prawdę o ich, a nie naszych igrzyskach. Robił to, miedzy innymi, zespół filmowy Spectacle, także krytyczna wobec korporacji kooperatywa naukowa Corporate Watch, oraz strona internetowa Games Monitor, która zawiera obszerny zbiór materiałów demaskujących tajemnice Olimpiady.

Imprezy na tak wielką skalę są ogromnym wyzwaniem dla społeczności lokalnych, dla ich organizowania się, ponieważ jest tak dużo spraw na raz do załatwienia, i ciągle napływają nowe, już od chwili przyznania praw do organizacji igrzysk. A jednak to że ludzie chętnie występują przeciwko Igrzyskom Olimpijskim pokazuje, że nie tylko one zostawią coś po sobie.

Więcej na: www.gamesmonitor.org.uk, www.corporatewatch.org

Tłumaczenie i adaptacja tekstu na podstawie tekstu ze strony http://www.redpepper.org.uk/olympic-struggle/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s